Znasz to?
Gość przypływa jachtem o 22:47. Ty już myślami w domu, kolacja, serial, święty spokój. I wtedy dzwoni telefon:
„Przepraszam, a gdzie się włącza prąd? Bo my tylko na chwilę…”.
Na campingu jest identycznie. Kamper wytacza się na parcelę, silnik stygnie, dzieci wyją, ktoś chce czajnik, ktoś laptop, ktoś klimę. Wszyscy mają jedno marzenie: prąd TERAZ. A Ty właśnie przypominasz sobie, ile razy w zeszłym sezonie ktoś wpiął się „na krzyż” do sąsiada.
I w tym momencie na scenę wchodzą oni: TallyKey T4 i TallyWeb. Taki duet, który robi z mariny i campingu miejsce, gdzie infrastruktura wreszcie gra w Twojej drużynie.
Słupek, który ogarnia więcej niż połowa załogi
TallyKey T4 z zewnątrz wygląda jak porządny, skandynawski słupek do prądu i wody.
W środku – jak chłodny, nordycki księgowy, który niczego nie zapomina.
Podstawy są proste:
- prąd do jachtów i kamperów,
- woda do zbiorników,
- wszystko mierzone co do kilowatogodziny i litra,
- żadnego „a my tylko na chwilę, panie”.
Stawiasz T4 na kei albo przy parcelach i nagle kończy się epoka przedłużaczy z marketu i kabli pamiętających trzy poprzednie właścicielki pola namiotowego.
TallyWeb, czyli mózg operacji
No dobrze, słupek słupkiem, ale kto tym zarządza?
Tu wjeżdża TallyWeb – system, który robi z Twojego obiektu usługę self-service.
Gość nie szuka bosmana, recepcji ani kartki z informacją „czynne do 18:00”.
Wyciąga telefon, wchodzi w TallyWeb, wybiera, za co chce zapłacić i od razu dostaje dostęp do:
- prądu na kei lub stanowisku kamperowym,
- wody,
- pryszniców,
- sanitariatów, bramek, szlabanów,
- kuchni, pralni, a nawet punktu odsysania fekaliów (czyli tej części infrastruktury, której nikt nie chce pilnować osobiście).
Ty w tym czasie widzisz wszystko w panelu: kto, gdzie, ile, kiedy. Zero zgadywania, zero zeszytów, zero dramatów.
Pieniądze: koniec z „przyjdę jutro i ureguluję”
Najbardziej magiczny moment? Płatności.
Zamiast: „zapłacę później”, „tylko wyjmę gotówkę” albo „mam euro, pasuje?” –
masz BLIK i PayU spięte z TallyWeb.
Gość opłaca wszystko tak, jak płaci za zakupy w internecie.
Ty nie trzymasz gotówki, nie szukasz terminala, nie walczysz z zasięgiem na końcu pomostu.
System odblokowuje usługę dopiero po płatności – uczciwie dla obu stron.
Marina i camping, o których mówią: „tam to jest poziom”
W każdej okolicy jest ten jeden obiekt, o którym wszyscy powtarzają:
„Tam to jest poziom”.
Możesz nim być Ty.
Jeśli nikt jeszcze w Twoim regionie nie używa rozwiązań pokroju TallyKey T4 + TallyWeb, masz idealny moment, żeby wskoczyć do wyższej ligi:
- goście ogarniają wszystko sami,
- Ty masz czyste dane i porządek,
- infrastruktura wreszcie zarabia, zamiast „przepływać bokiem”,
- sezon nie wygląda już jak niekończący się sprint z kluczykami.
Pointa, czyli o co tu tak naprawdę chodzi
Na koniec – brutalnie szczerze:
możesz wciąż liczyć prąd „na oko” i wodę „na słowo”,
albo możesz potraktować mariny i campingi jak normalny, nowoczesny biznes, który:
- działa 24/7,
- daje gościom wygodę,
- daje Tobie kontrolę,
- a wszystkim oszczędza nerwy.
TallyKey T4 i TallyWeb nie zrobią za Ciebie marketingu, nie umyją sanitariatów i nie ugotują kawy.
Ale sprawią, że przestaniesz gasić pożary prądem i wodą –
a zaczniesz wreszcie zarządzać obiektem z głową.
I właśnie o to chodzi.